Miasto

Ptaki w mieście – kawka zwyczajna

Pod moimi oknami znajduje się para drzew wyjątkowo okupowanych przez okoliczne ptaki. Pomyślałam więc sobie, że można by dowiedzieć się o nowych sąsiadach nieco więcej, zwłaszcza, że niektóre okazy są z gatunków, których wcześniej nie widziałam. To oznacza więc, że nawet jedno miast może być podzielone na strefy, w których żyją różne zwierzęta. Jest co poznawać!

Jako pierwsze na warsztat wpadły kawki. Te niewielkie, czarne ptaki przykuły moją uwagę od razu, ponieważ do aktualnego mieszkania wprowadziliśmy się na przełomie roku, a zatem dokładnie w okresie godowym kawek; kawki wprawdzie lęgną się od marca do maja, ale w tym roku albo było już dość ciepło w lutym, albo kawki stwierdziły, że muszą się wcześniej lepiej dogadać. Ewentualnie też były to wieczorki zapoznawcze z kawkami, które przyleciały z Europy północnej na czas zimy. Duża ilość kawek objawia się niestety głośnym pokrzykiwaniem, często do późnych godzin nocnych. Na szczęście trwa to tylko kilka tygodni w roku, a przez pozostały czas kawki są całkiem przyjemnym sąsiadem.

4656292182_a10cb41eb9_o.jpg

Kawki należą do rodziny krukowatych, a zatem są dosyć zmyślne i bardzo towarzyskie, stąd ich głośność. Zwykle kolonie są całkiem spore. Gniazdują wysoko, w koronach drzew, dziuplach i kominach. Często wybierają gniazdowanie w starych budynkach, wieżach kościelnych i podobnych budowlach albo ruinach. Budując gniazda w kominach często je zatykają, dlatego należy założyć siatkę chroniącą przed gniazdowaniem kawek. Już istniejących gniazd usuwać nie wolno – kawki są objęte ścisłą ochroną gatunkową, mimo że jest ich w Polsce naprawdę dużo.

Te niewielkie ptaki są w gruncie rzeczy wszystkożerne – chociaż zalicza się je do ptaków jedzących głównie inne, mniejsze zwierzęta, takie jak dżdżownice, pędraki czy gryzonie, a nawet jaja mniejszych gatunków, to wśród ludzi nie pogardzą wszelkiego rodzaju odpadkami oraz chlebem. Często osiadają przy miejscach, gdzie mogą liczyć na znalezienie pożywienia – w gęsto zaludnionych osiedlach albo przy szpitalach. Pomagają także oczyszczać trawniki i chodniki z pozostawionych jadalnych dla nich śmieci. Poza tym żerują na drzewach, np. jarzębiny.

13079704724_d739e88655_o.jpg

Kiedy byłam mniejsza, często myliłam kawki z gawronami – o to zresztą nietrudno, bo te dwa gatunki bardzo często tworzą mieszane stada, żerując i mieszkając razem. Dzisiaj już wiem, że kawki wyróżniają się charakterystycznymi oczami podobnymi do paciorków. W odróżnieniu też od gawronów mają ciemne dzioby, jasne natomiast pióra głowy (nie białe ani nawet szare, ale wyraźnie jaśniejsze od reszty ciała). Są tez mniejsze od większości krukowatych, mniej-więcej wielkości gołębi.

Od jakiegoś czasu kawki są nieodłączną częścią mojego życia – ostatnie żegnają mnie przed wejściem do pociągu ranem, patrząc leniwie znad trawnika na którym szukają jedzenia, i pierwsze witają w domu kiedy wieczorem wracam na osiedle, pokrzykując z wierzchołków drzew. Planuje im się odwdzięczyć za towarzystwo podkarmianiem albo domkiem lęgowym. Kto wie, być może mnie polubią? Może wtedy dadzą się sfotografować, bo na razie unikają aparatu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s